Archive for Maj, 2010

Zbieracz burzy, czyli polowanie…

poniedziałek, Maj 31st, 2010

Dokładnie to drugie podejście do polowania na pioruny, pierwsze mi nie wyszło jak należy, zwierzyna uciekła. Na szczęście drugie zaowocowało już drobnym sukcesem, choć do też nie byłem pewny czy się wyrobię na czas. Tymczasem  zapraszam do mojej galerii.

Upgrade do Ubuntu 10.04 server, czyli szybki komentarz

poniedziałek, Maj 24th, 2010

Tylko szybki  bo jestem wymęczony po  całym dniu walki z systemem, mechanizm automatycznego upgrade’u oczywiście wysypał się w połowie, doinstalowywanie zaś ręczne pakietów trwa, trzeba do tego uważać bo system bez problemu zapomniał np o zainstalowaniu najnowszego jądra przeznaczonego do tej dystrybucji, co skończyło się uczynieniem systemu bezużytecznym na kilka godzin. Dopiero walka z wykorzystaniem Rescue Mode z płyty pozwoliła postawić system do stanu użyteczności, po kolejnym wymuszonym upgradzie pakietów które w ilościach hurtowych zostały pominięte, oczywiście po tym wszystkim system już działa normalnie, ale naprawdę można by lepiej dopracować całą procedurę, zwłaszcza że to dotyczy wersji LTS.

woda płynie…

poniedziałek, Maj 24th, 2010

Czyli wysoki stan rzek i deszcze ciąg dalszy, spacer w okolicach Narwi z którego zresztą postaram się wrzucić w ciągu kilku dni zdjęcia i powrót z Warszawy w okolicach wału Wiślanego naprawdę sprawił że zobaczyłem jaka to jest siła i jak daleko sięga, tereny są pozalewane w promieniu kilku kilometrów od samego koryta, naprawdę dawno nie widziałem aż takiej wody, poza tym jeśli o wodzie mowa to ciągle pada więc nie wiadomo czy to już na pewno koniec tak ostatecznie czy ta woda jeszcze zrobi wielki return.

Idzie fala…

sobota, Maj 22nd, 2010

A raczej przeszła, bo właściwie teraz to już tylko się utrzymuje żeby niedługo zacząć maleć. Oczywiście co robią ludzie gdy idzie katastrofa, a przynajmniej rozdmuchana przez media szansa na nią??? To co w Dr Who, idą podziwiać zbliżającą się siłę. Dlatego znalazłem chwilę czasu żeby zatrzymać kilka chwil w czasie czyli kilka zdjęć ludzi i rzeki. Zapraszam do nowej galerii, może dzisiaj uda się mi zrobić jeszcze kilka zdjęć z mojej okolicy, czyli jak bardzo Wisła wpłynęła na Narew

HTML2RSS Konwerter, czyli coś przydatnego w wolnej chwili…

czwartek, Maj 20th, 2010

Po wczorajszym sukcesie polegającym na zaliczeniu kolejnego egzaminu, co przybliżyło mnie o kolejny naprawdę duży krok do absolutorium i obrony pracy postanowiłem zrobić coś, wtedy jeszcze nie wiedziałem co, ale jak akurat przeglądałem kilka różnych stron informacyjnych z informacją publiczną zauważyłem że brakuje tam kanału RSS. Kanał RSS pozwala dokonać subskrypcji informacji, które są dzięki temu aktualizowane  co powiedzmy godzinę i widzimy jakie nowe tematy się pojawiły. W pierwszej chwili miałem podejrzewałem że zapewne coś takiej już istnieje w postaci gotowe skryptu, ale okazało się że oprócz kilku płatnych usług, i kilku na innych stronach, nie znalazłem gotowego skryptu, zatem postanowiłem go napisać. Wystarczy go ustawić na stronę docelową, podać po czym rozpoznać nowy link artykułu, wrzucić gdzieś na serwer i gotowe, jak na niego wejdziemy dostaniemy zwrot informacji RSS, który można wrzucić do czytnika ( chodzi oczywiście o link do skryptu), możemy również za jego pomocą wygenerować szybko RSS dla swoich lokalnych stron, po skrypt akceptuje też normalne ścieżki adresowe. Jedyna uwaga a może dwie, pierwsza do działania, skrypt wymaga żeby serwer pozwalał na zdalne łączenie się z innymi stronami i pobieranie materiałów, a druga, chyba nie muszę mówić, ale mówię, nie wolno tego skryptu wykorzystywać w sposób niezgodny z prawem.

To by było na tyle wracam do innych rzeczy, może zbliżająca fala powodziowa mnie nie zaleje. Skrypt do pobrania poniżej:

html2rss Converter

Wersja 0.0.1

Cytadela Warszawska, czyli dzień łądnej pogody w Noc Muzeów

poniedziałek, Maj 17th, 2010

Patrząc na pogodę którą mamy od kilku dni, czyli deszcz, więcej deszczu i jeszcze więcej deszczu, powiewem się chyba cieszyć że w ostatnią sobotę pogoda nawet dopisała, co prawda musiałem sporą część dnia spędzić na uczelni (część wieczoru zresztą też ), ale udało mi się znaleźć chwilę żeby skorzystać z wydarzenia kulturalnego jakim jest Noc Muzeów. Będzie co prawda dzisiaj to dla mnie bardzo ograniczony program, bo zaledwie jedno wydarzenie, ale mówi się trudno. Zatem ruszamy na zwiedzanie wewnętrznej części Cytadeli Warszawskiej,  która normalnie jest zamknięta, przynajmniej pewnie jeszcze przez najbliższy rok bo potem Dowództwo Wojsk Lądowych się stąd przenosi, oraz powstanie na jej terenie Muzeum Katyńskie, więc pewnie za jakiś rok, cały teren będzie można już zwiedzać normalnie, tymczasem zapraszam do mojej galerii w celu obejrzenia nowych zdjęć.

Pisanie pracy, czyli gdzie ten artykuł…

piątek, Maj 14th, 2010

Jest po pierwszej w nocy a ja stwierdzam że doba jest zdecydowania  za krótka, bo jak rano się usiądzie do robienia prezentacji/wykładu z SQLa(wersja Oracle), w międzyczasie gdzieś zakupy i powrót tym razem do przelewania mojej twórczości matematycznej na papier, który ma być moją pracą i poszukiwania artykułów którymi jakoś można się wesprzeć, żeby nie było że tylko ja wymyślam te wszystkie dziwne znaczki (tak coś wypada mieć w bibliografii), nie wspominając że na niektóre dowody naprawdę ciężko samemu wpaść, brak materiałów jest zdecydowanym problemem, chyba będę musiał znaleźć jakiś wolny dzień i przejść się do instytutu. Na razie jednak bilans tych kilku godzin pracy to 10 stron więc jakoś do przodu (ogólny plan jest teraz tylko trzeba się go jakoś utrzymać). Teraz zaś można paść(przynajmniej do czasu aż mnie coś nie obudzi)

Szlakiem wiślanym czyli alternatywny dojazd do Warszawy

środa, Maj 12th, 2010

Mając już dość jazdy drogą, czyli szukając jakiejś innej trasy dojazdowej, postanowiłem sprawdzić w jakim stanie jest ścieżka rowerowa znajdująca się na wale Wiślanym, prowadząca z Nowego Dworu Mazowieckiego do Warszawy. Jak jechałem nią w ubiegłym roku to było dość ekstremalne przeżycie dlatego że spory jej kawałek został zryty przez dziki. Zatem nie tracąc więcej czasu niż to jest konieczne wyruszyłem dziś o 7:50 rano na trasę, niestety później się okazało że nie był to do końca najlepszy pomysł, ze względu na fakt że wczoraj wieczorem padał deszcz, a temperatura była średnia, rano była naprawdę bardzo duża wilgotność i duuuużo rosy na trawie. Na szczęście samego błota już nie było aż tak strasznie dużo, tylko pojedyncze małe punkty osobliwe błota :) , z rosą jednak gorzej, wał nie podlega zbyt częstym koszeniom i trawa była tak z 40 cm, po jakiś 5 km czułem że buty mi zaczynają przemakać, po 15 już w ogóle nic nie czułem, od wody i zimna. Na szczęście poza tym całość przejazdu była już dość przyjemna,  teren przeorany już się wyrównał ( lub też ktoś mu pomógł) przez zimę, więc cała podróż byłą całkiem przyjemna, oczywiście na końcówce, musiałem już zjechać na modlińską, ze względu że trzeba przez kanał żerański się jakoś przeprawić, ale poza tym to było jakiś 25 km jazdy miłym szlakiem, co prawda wyszedł mnie trochę dłużej niż gdybym jechał drogą, ale jeszcze nim nie jeździłem zbyt często więc nie szarżowałem ile się da, choć i tak średnia samego tego fragmentu była całkiem niezła. Niestety mapka przejazdu jak i zapis drogi jest tylko przybliżony, ze względu na grubą warstwę chmur mój GPS w telefonie nie mógł znaleźć namiaru więc trasa nie podlegała rejestracji automatycznej ( choć mniej więcej udało mi się ją odtworzyć ręcznie),  zapis podróży aproksymowany, mapka poniżej.

Żółtym szlakiem,

sobota, Maj 8th, 2010

czyli sobotnie dotlenianie się połączone z wykorzystaniem faktu że pogoda dzisiaj jest całkiem przyjemna :) .  Zatem zgadałem się ze znajomym w celu przejechania i zmapowania żółtego szlaku rowerowego. Start mniej więcej około 1400, nie jechaliśmy jakoś szczególnie szybko, na prostszych odcinkach tak powiedzmy 25-26km/h. Na początku nie było większych problemów z lokalizowaniem szlaku, oznaczenia od Janówka w stronę Narwi były całkiem dobre, choć znaleźliśmy kilka miejsc gdzie szlak niestety był nieprzejezdny, ze względu na to że droga zmieniła się w bagno, ale kto by się tam przejmował odrobiną błota :) , więc powoli (znaczy się troszeczkę wolniej niż wcześniej), przejeżdżaliśmy przez pływającą okolicę.  Niestety czym dalej tym z oznaczeniami było gorzej, zwłaszcza Olszewnica Nowa i Kałuszyn, tam się trochę pokręciliśmy starając się ponownie namierzyć szlak (no np nie było strzałki tylko tylko prosty pasek ). Nasŧepnie prosta przez lasy chotomowskie, w stronę torów kolejowych gdzie trochę przy-gazowaliśmy, następnie mijając Dąbrowę Chotomowską ponownie wjechaliśmy w las, i tutaj szlak zniknął, choć może go nie dopilnowaliśmy, więc kawałek przebiliśmy się czerwonym a kawałek zwykłą drogą pożarową  i kawałek piaskiem przy torach do Janówka, i wyszło koło, czyli właściwe tam skąd zaczęliśmy drogę szlakiem. Teraz jeszcze szybko do wału Narwii i powrót na start, czyli przejażdżka zakończona, co prawda mapowanie nie zakończyło się w pełni pomyślnie, ale przynajmniej przejazd się udał :) Na zakończenie mapka i link do szczegółowego zapisu podróży.

Żółty szlak rowerowy, mniej więcej.

praca, nauka, praca, nauka

czwartek, Maj 6th, 2010

I tak w kółko tylko chęci jakoś brak, z jednej strony zła pogoda, nie zachęca do robienia czegoś innego(np jazdy rowerem), ale z drugiej strony działa negatywnie na samopoczucie, więc jeszcze mniej się chcę robić to co trzeba(jak np skończyć pisać pracę i douczyć się do egzaminów), trzeba skończyć projekty na uczelnie, zakończyć sprawy organizacyjne stowarzyszenia, niestety to wszystko w sumie oznacza to że przez najbliższe dwa tygodnie odpadam praktycznie z LARPowego życia, zwłaszcza ze na drugiej uczelni mam zajęcia na których niestety muszę tym razem być. Czego dość żałuję bo w Paradoxie, całkiem fajny LARP wampirzy się szykuję ,ale cóż, najwyżej następnym razem. A teraz muszę jakoś przypomnieć sobie hasło do wyników z kolokwium ze statystyki bo wypadało by wiedzieć jakie błędy porobiłem tym razem :P