Promocja w Salt Lake City czyli sesja Neuro ciąg dalszy
czyli co pomysły moich graczy są naprawdę nie z tej ziemi, zanim oczywiście dojdę do motywu z promocją wprowadzę ogólną historię. Postacie graczy (sędzia, żołnierz i medyk) miały ochraniać kult kamienia w zamian za części które potrzebują do naprawy swojego Hammera. Oczywiście zaczęło się jak już pisałem bombowo od rozbrajania bomby którą znaleźli w kościele i to jeszcze bez spowodowania paniki, żołnierz „zaopiekował” się kapłanem a sędzia zaczął prowadzić mszę. Walnął taki monolog że wiernych zamurowało, prowadząc dookoła kościoła pielgrzymkę z cegła, która właśnie ogłosił świętą. W tym czasie medyk bawił się w rozbrajnie bomby co mu się nawet udało.Oczywiście należy jeszcze odnaleźć winnych, podejrzenia padły z na kult konsumpcjonizmu mieszczący się w zrujnowanych centrum handlowym. Wybrali się tam jaki niby przyszli wierni i zaczęli czytać ich świętą księgę, składającą się w głównej mierze z fragmentów starych regulaminów sklepowych. Pomiędzy tym wszystkim jak wrócili z planem załatwienia konsumpcjonistów okazało się że kapłan „cegły” z kościoła został pobity. Uzyskali po małych namowach od niego informację że odpowiedzialny za całość jest dług który ma kapłan wobec swojego szwagra, który jest szefem gangu piekielne szczury, jest mu winny nie mały majątek za Tornado które wziął na kredyt kilka miesięcy wcześniej. BG wymyślili niezwykle szczwany plan, korzystając z wiedzy którą zdobyli w księgach konsumpcjonizmu, że należy brać i brać czyli przez pomaganie sobie pomagają innym. BG poszli porozmawiać z kapłanem konsumpcjonizmu, że wiedzą gdzie znajdują się wrogowie konsumpcjonizmu przechowujący całkiem sporą ilość dóbr które należy brać, BG miał naprawdę wysoki parametr charakteru i dar przekonywania. Efektem czego na następnym nabożeństwie BG zostali poproszeni na środek przez niego i ogłoszone do wiernych, że zaczyna się promocja. Każdy wierny oraz BG dostali koszyki oraz kij lub łom i ruszyli pielgrzymką w stronę starego posterunku gdzie byłą siedziba gangerów. Efekt był ciekawy, gdy gangerzy zwrócili uwagę zaciekawieni pielgrzymką nagle kapłan krzyknął promocja się zaczyna i tym momencie jakieś 150 osób rzuciło się z koszykami do ataku. Coś podobnego do otwarcia marketu w USA tylko brutalniej, BG którzy byli w pierwszej linii zwiali z tłumu i pozwolili konsumpcjonistom się wypalić. Czyli wynieść z posterunku wszystko co nie dało się wrzucić do koszyka i nie było przymocowane na stałe, oczywiście z jakimiś ofiarami, ale 15 gangerów, 150 osobowy szalony tłum nie patrzący na ofiary i walczący o gamble nawet między sobą, do momentu aż nie zostały wrzucone do koszyka. Wynik jest chyba oczywisty. Ostatecznie bohaterowie weszli do pustego już posterunku ogołoconego ze wszystkiego oprócz ciał. Pokonując gang za pomocą promocji zyskując wdzięczność dwóch kultów, oraz zdobywając sobie siedzibę i to wszystko bez nawet jednego strzału. To jest dopiero oferta
Tags: rpg
Sierpień 9th, 2010 at 15:06
piękne
Sierpień 12th, 2010 at 02:41
Bośmy wszyscy genialni
Ino rzeczywistość nas nie docenia