Wiosna…

Mamy w końcu w pewnym sensie wiosnę, co to znaczy. Pierwsza rzecz, udało mi się zrobić rundkę do Warszawy na rowerze ( to samo w sobie już świadczy chyba o końcu zimy), kolejna rzecz pogoda jest powalona, rano chłodno, od tak 9 ciepło do gorąco, oczywiście w słońcu, całość dopełniamy losowym deszczem i wichurami przy których ciężko się poruszać chodząc o jeździe nie wspominając. Zobaczymy zatem jak będzie w kwietniu…


Tags: pogoda, wiosna

Leave a Reply