Archive for the ‘Bez kategorii’ Category

Dzikie pola, czyli jak to Waszmości Podstarosta…

niedziela, Sierpień 8th, 2010

…do czego zresztą zaraz wrócę, bo rpgowy wyjazd trwa w najlepsze, czyli…

jak to przez podobieństwo jeden z postaci graczy został wzięty za podstarostę więc cała wesoła kompanija szlachty postanowiła wykorzystać okazje i się opić i zabawić na koszt jego piwniczki, wszystko miło i przyjemnie do czasu aż nie trzeba było zacząć egzekwować wyroków, co wiadomo jest obowiązkiem pod-starosty, nawet takiego co się go tylko udaje, a może wręcz takiego tym bardziej. Rany które odnieśli przy tych egzekucjach spowodowały że zabawili tam trochę dłużej niż na początku planowali. Powrót zaś właściciela ziem wróżył już poważne kłopoty dlatego cześć postanowiła szybko się ulotnić, druga cześć zaś wyjechała mu na spotkanie. Ostatecznie zostając przez niego wziętymi do aresztu, co będzie ich teraz kosztowało kilka złociszy. Co dalej to się jeszcze okaże, może protest do samego starosty albo i wyżej. bo przecie toć to zamach na złotą wolność szlachecką. Tak to minęła kolejna sesja na mazurach, jedna z wielu oczywiście. Bo wiadomo w ciągu dnia gdy pogoda jest dobra siedzi się na kajakach lub po prostu nad wodą a wieczorami gra. Mija tak czas na nieubłaganie, ale może jeszcze kilka ciekawych rzeczy się wydarzy. Neuroshima też przyniosła dużo ciekawych i zabawnych momentów, a kult cegły który powstał z pomocą graczy w Salt Lake City po prostu mnie powalił w pewnym momencie, ze śmiechu i wrażenia dla ich pomysłowości.

Monastyr zaś rozpocząłem jedną sesje i korzystając ze zdobytej na ostatnich prelekcjach Avangardowych pomysłów. Wydaję mi się że stworzyłam całkiem ciekawą przygodę którą pewnie pociągną dalej. Nawet wszyscy gracze przeżyli, co prawda odciążeni z kilku punktów duszy oraz z kilkoma bliznami więcej ale przeżyli.  Czas wracać do planowania i dopracowywania kolejnych scenariuszy.

Czas na Marózek i gry RPG czyli…

czwartek, Sierpień 5th, 2010

Najwyższy czas trochę wypocząć, ostatnio była nauka robota, nauka robota, oraz oczywiście pisanie pracy. Muszę wykonać co prawda jeszcze trochę poprawek żeby ta wersja nadawała się do czegoś sensownego, ale to po powrocie. Teraz czas na wypoczynek :) . Choć czy jest to do końca wypoczynek umysłowy to bym teoretyzował. Bo w ciągu ostatnich trzech dni, przeprowadziłem trzy sesje Neuroshimy, oraz jeszcze dwie sesje z Dzikich Pól, czyli Panowie Bracia czas zrobić zajazd, a to jeszcze nie koniec.  Przygotowałem co prawda jeszcze kilka scenariuszy do powyższych oraz plan na Monastyr oraz zawsze zostaje stary dobry Świat Mroku czyli Wampir Maskarada. Teraz zaś idę paść bo podejrzewam, że jutro gracze będą chcieli zrobić kolejny zajazd na szlachcica który im podpadł albo co gorsza spenetrować ruiny jakiegoś bunkra sprzed wybuchu.

Czas odreagować, czyli 40 km po Kampinosie

niedziela, Lipiec 11th, 2010

A przynajmniej tyle mniej więcej tego będzie, całe dzisiejszy przejazd miał bliżej 75km, ale jazda po Warszawie, raczej nie należy do niezwykle interesujących ( przynajmniej zazwyczaj) więc nawet jej nie rejestrowałem.  Zatem spotkałem się ze znajomym na Bemowie, oczywiście uzbrojeni w bidony, camelbak, oraz oczywiście chęć przejechania sobie spokojnie, trochę po lesie. Zaczęliśmy, od jazdy przy lotnisku w stronę Lasek , a niedługo potem dojechaliśmy już do granic Parku Kampinoskiego. Powiem tak jest gorąco jak gorąco jak w piekle (albo i bardziej bo tam jest klima od kiedy inżynier tam wylądował :P ), las jest suchy i piaszczysty, tutaj niestety odczułem ból ze względu na fakt posiadania miejskich opon, których bieżnik (a dokładnie to coś co podobno jest bieżnikiem)  w ogóle nie nadaję się do jazdy po piasku, co ciekawe przy większym grubym piasku, dało się radę nawet spokojnie przebić to przy drobnym, i często płytszym nie byłem w stanie jechać. Robert tutaj miał przewagę bo jego terenowy rower przebijał się przez to bez większych problemów. Sam las jest bardzo suchy, więc nie zdziwił bym się gdyby za kilka dni został ogłoszony zakaz wstępu, ze względu na ryzyko pożaru. Nawet teraz spotkaliśmy kilka wozów strażackich, choć były one chyba tylko na patrolu. Ogólnie dużo osób na rowerach i pieszo. Strasznie gorąco i mam wrażanie że przez tą pogodę drogi są bardziej piaszczyste niż zwykle, a wiem bo rok temu też jeździłem. Trasę może nie zrobiliśmy nie wiadomo jak szybko, ale jechało się całkiem ok. Do domu dotoczyłem się około 17 (jakieś 3:30 h) tej przejażdżki, naprawdę zmęczony tym upałem (30 kilka stopni) i nawet ta woda co miałem ze sobą średnio pomagała, lepiej się jeździ gdy nie jest aż tak gorąco.  Średnia kiepsko i widać nad kondycją będzie trzeba popracować bo trochę mi spadła. Zatem oto link do analizy szczegółowej trasy, oraz mapka poniżej:

105km, czyli w końcu dzień bez deszczu

piątek, Czerwiec 4th, 2010

A dokładnie to całkiem pogodny dzień bez deszczu, burzy, i innych warunków atmosferycznych utrudniających w jakikolwiek sposób jazdę rowerem. Czyli czas przetestować moje nowe opony, a jako że i tak miałem jechać do Warszawy, to całkiem fajny kawałek trasy do zrobienia. Zgadałem się ze znajomym, i ruszyliśmy, wiatr nie przeszkadzał a wręcz był nawet pomocny, czego efektem jest nowy rekord dojazdu. Most Gdański w 1h, 5 min, ze średnią prędkością 28,6. :) , oczywiście, nie skończyło się tylko na tym odcinku, potem jeszcze trochę jeżdżenia po samej wawie, i dopiero wieczorem powrót do domu, efekt 105 km i padnięty ja, czyli trzeba odpocząć, w wolnej chwili spróbuję przygotować jakąś mapkę, ale tym razem jechałem bez GPSu więc zbyt dokładna ona nie będzie. Ale dobra, ja tu piszę, a praca sama się nie napiszę,czyli wracam do roboty…

Zbieracz burzy, czyli polowanie…

poniedziałek, Maj 31st, 2010

Dokładnie to drugie podejście do polowania na pioruny, pierwsze mi nie wyszło jak należy, zwierzyna uciekła. Na szczęście drugie zaowocowało już drobnym sukcesem, choć do też nie byłem pewny czy się wyrobię na czas. Tymczasem  zapraszam do mojej galerii.

Upgrade do Ubuntu 10.04 server, czyli szybki komentarz

poniedziałek, Maj 24th, 2010

Tylko szybki  bo jestem wymęczony po  całym dniu walki z systemem, mechanizm automatycznego upgrade’u oczywiście wysypał się w połowie, doinstalowywanie zaś ręczne pakietów trwa, trzeba do tego uważać bo system bez problemu zapomniał np o zainstalowaniu najnowszego jądra przeznaczonego do tej dystrybucji, co skończyło się uczynieniem systemu bezużytecznym na kilka godzin. Dopiero walka z wykorzystaniem Rescue Mode z płyty pozwoliła postawić system do stanu użyteczności, po kolejnym wymuszonym upgradzie pakietów które w ilościach hurtowych zostały pominięte, oczywiście po tym wszystkim system już działa normalnie, ale naprawdę można by lepiej dopracować całą procedurę, zwłaszcza że to dotyczy wersji LTS.

woda płynie…

poniedziałek, Maj 24th, 2010

Czyli wysoki stan rzek i deszcze ciąg dalszy, spacer w okolicach Narwi z którego zresztą postaram się wrzucić w ciągu kilku dni zdjęcia i powrót z Warszawy w okolicach wału Wiślanego naprawdę sprawił że zobaczyłem jaka to jest siła i jak daleko sięga, tereny są pozalewane w promieniu kilku kilometrów od samego koryta, naprawdę dawno nie widziałem aż takiej wody, poza tym jeśli o wodzie mowa to ciągle pada więc nie wiadomo czy to już na pewno koniec tak ostatecznie czy ta woda jeszcze zrobi wielki return.

Idzie fala…

sobota, Maj 22nd, 2010

A raczej przeszła, bo właściwie teraz to już tylko się utrzymuje żeby niedługo zacząć maleć. Oczywiście co robią ludzie gdy idzie katastrofa, a przynajmniej rozdmuchana przez media szansa na nią??? To co w Dr Who, idą podziwiać zbliżającą się siłę. Dlatego znalazłem chwilę czasu żeby zatrzymać kilka chwil w czasie czyli kilka zdjęć ludzi i rzeki. Zapraszam do nowej galerii, może dzisiaj uda się mi zrobić jeszcze kilka zdjęć z mojej okolicy, czyli jak bardzo Wisła wpłynęła na Narew

HTML2RSS Konwerter, czyli coś przydatnego w wolnej chwili…

czwartek, Maj 20th, 2010

Po wczorajszym sukcesie polegającym na zaliczeniu kolejnego egzaminu, co przybliżyło mnie o kolejny naprawdę duży krok do absolutorium i obrony pracy postanowiłem zrobić coś, wtedy jeszcze nie wiedziałem co, ale jak akurat przeglądałem kilka różnych stron informacyjnych z informacją publiczną zauważyłem że brakuje tam kanału RSS. Kanał RSS pozwala dokonać subskrypcji informacji, które są dzięki temu aktualizowane  co powiedzmy godzinę i widzimy jakie nowe tematy się pojawiły. W pierwszej chwili miałem podejrzewałem że zapewne coś takiej już istnieje w postaci gotowe skryptu, ale okazało się że oprócz kilku płatnych usług, i kilku na innych stronach, nie znalazłem gotowego skryptu, zatem postanowiłem go napisać. Wystarczy go ustawić na stronę docelową, podać po czym rozpoznać nowy link artykułu, wrzucić gdzieś na serwer i gotowe, jak na niego wejdziemy dostaniemy zwrot informacji RSS, który można wrzucić do czytnika ( chodzi oczywiście o link do skryptu), możemy również za jego pomocą wygenerować szybko RSS dla swoich lokalnych stron, po skrypt akceptuje też normalne ścieżki adresowe. Jedyna uwaga a może dwie, pierwsza do działania, skrypt wymaga żeby serwer pozwalał na zdalne łączenie się z innymi stronami i pobieranie materiałów, a druga, chyba nie muszę mówić, ale mówię, nie wolno tego skryptu wykorzystywać w sposób niezgodny z prawem.

To by było na tyle wracam do innych rzeczy, może zbliżająca fala powodziowa mnie nie zaleje. Skrypt do pobrania poniżej:

html2rss Converter

Wersja 0.0.1

Cytadela Warszawska, czyli dzień łądnej pogody w Noc Muzeów

poniedziałek, Maj 17th, 2010

Patrząc na pogodę którą mamy od kilku dni, czyli deszcz, więcej deszczu i jeszcze więcej deszczu, powiewem się chyba cieszyć że w ostatnią sobotę pogoda nawet dopisała, co prawda musiałem sporą część dnia spędzić na uczelni (część wieczoru zresztą też ), ale udało mi się znaleźć chwilę żeby skorzystać z wydarzenia kulturalnego jakim jest Noc Muzeów. Będzie co prawda dzisiaj to dla mnie bardzo ograniczony program, bo zaledwie jedno wydarzenie, ale mówi się trudno. Zatem ruszamy na zwiedzanie wewnętrznej części Cytadeli Warszawskiej,  która normalnie jest zamknięta, przynajmniej pewnie jeszcze przez najbliższy rok bo potem Dowództwo Wojsk Lądowych się stąd przenosi, oraz powstanie na jej terenie Muzeum Katyńskie, więc pewnie za jakiś rok, cały teren będzie można już zwiedzać normalnie, tymczasem zapraszam do mojej galerii w celu obejrzenia nowych zdjęć.